Blog > Komentarze do wpisu
Modern Rocking (2oo9)

"Czekasz na płytę tej cipy tyle lat, a ona se kurwa leci w chuj."


Polska to kraj konserwatywny, sztucznie przywiązany do tradycji. Tak bardzo przyzwyczajamy się do pewnych stanów, że każda próba odejścia od nich jest zamachem na poczucie naszego bezpieczeństwa. Zjawisko to przenosi się na praktycznie wszystkie dziedziny życia, w tym również rynek fonograficzny. Cała ta hermetyczność służy promocji takich miernot jak Feel czy Mandaryna, bo w ich przypadku nie ma co liczyć na rozwój, bo ten najprawdopodobniej nigdy nie nastąpi. Ciężki los naszych rodzimych wartościowych twórców, którzy częstokroć są niewolnikami własnego wizerunku. Mało kto może sobie pozwolić na zmianę stylistyczną, kiedy ludzie spodziewają się, że do końca życia będą śpiewać swoje największe hity z początków kariery. Pamiętliwość narodu nakazuje ciskać gromy na przeistoczenie Reni Jusis w Renatę Makowiecką czy metamorfozę Puszka Okruszka w Sexi Flexi. Bo jak one mogły!? Podobną sytuacją jest wykonanie hymnu przez Edytę Górniak, gdyż miała czelność go zinterpretować, a nie odśpiewać jak na kibola przystało. Nieważne, że połowa obywateli nie potrafi przywołać z pamięci jego słów, przecież napiętnować kogoś trzeba. Mity łatwo się utrwalają i dlatego tak bardzo cenię sobie każdego, kto stara się zrobić coś innego - nawet jeśli efekt finalny nie jest do końca zadowalający.

"Modern Rocking" jeszcze przed premierą wywołał prawdziwą burzę w szklance wody za sprawą pierwszego singla pt. "Nie mogę Cię zapomnieć". Oto bowiem hardkorowa Agnieszka Chylińska zmieniła glany na szpilki, rockowy pazur na doklejane tipsy i wygina śmiało ciało na parkiecie. Po co to wszystko, na co to komu i jaki w tym sens? Wielu eks-fanów skazało wokalistkę na potępienie, nawet nie próbując się zapoznać z albumem i to właśnie słuchacze są jedynymi, którzy w takiej sytuacji tracą. Od razu mogiła, nawet nie kaplica, ponieważ to tylko stan przejściowy. Przyzwyczajenia zbyt łatwo przeradzają się w uprzedzenia i nie nam dochodzić, co powodowało Agniechą. Ewaluacja powinna dotyczyć w tym momencie tylko muzyki i jej wiarygodności. Ja osobiście wierzę, że zmiana podyktowana była osobistą potrzebą, w czym utwierdzają mnie teksty zawartych tu piosenek, będących w znacznej mierze swoistym manifestem wyzwoleńczym. Chylińska chce rozchylać uda w rytm syntezatorów, proszę bardzo. Może i jest to robo-kop dla wielbicieli cięższego brzmienia, ale ma do tego pełne prawo. Świeć Panie nad jej duszą, nawet jeśli będzie się to odbywać za pomocą klubowych neonów. Niezależnie od nastawienia pozostaje jeszcze niewdzięczne zadanie oceny. Wszystkie 9 utworów stanowi zamkniętą, koherentną całość. Proste w formie, mało zróżnicowane, z raczej oszczędnym śpiewem. Teksty zahaczają o grafomaństwo, ale są w jakiś sposób szczere i naturalne. Nie wszędzie potrzeba wielkich słów, żeby wyrazić radość życia. Materiał jest przy tym wysoce radioaktywny, praktycznie każdy kawałek nadaje się na antenę. W skali od 1 do Czarnobyla, plasuje się gdzieś w połowie. Punkcik dorzucam za odwagę. 6/10.

modern rocking
01. Ostatnia łza
02. Foch
03. Niebo
04. Zima
05. Powiedz
06. Nie mogę Cię zapomnieć
07. Normalka
08. Plim plam
09. Wybaczam Ci

niedziela, 25 października 2009, thelaststand

Komentarze
2009/10/25 14:39:22
Z tą interpretacją hymnu to lekka przesada, bowiem takie pieśni wykonuje się w określonej interpretacji. Co do reszty zgadzam się w 100% - należy poszerzać horyzonty, szukać innych rozwiązać muzycznych.
-
2009/10/25 15:11:51
Poprawka - wykonuje się je bez jakiejkolwiek interpretacji ;-) Dzięki za komentarz.
-
Gość: Karolka co nie chciała Bolka, adkt11.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/25 18:31:40
Drogi JARKU!!:) Ja klynkam na kolana przed Tobą, bo powaliła mnie Twa recenzja :)!! Jak dla mnie Tyś recenzentem numer 1 :). Zgadzam się z Twymi słowami bardziej, niż Twa mądra głowa może sobie wyobrazić :)!!.
-
2009/10/25 18:40:46
Dzięki :-)
-
Gość: k, 78.8.136.2*
2009/10/27 03:00:44
mnie nie powaliła, gdyż nie jest to recenzja, ale opis reakcji na zmianę wizerunku. opinia o samej płycie to zaledwie ostatnie 7 linijek. ja akurat nie słuchałem o.n.a. ani chylińskiej, nie jestem też fanem ciężkiego brzmienia, ale właśnie muzyki elektronicznej i klubowej. przyznam bez bicia: przesłuchałem tylko tego pierwszego singla i uważam, że muzycznie jest kiepski, nudny, nie ciekawy. aranżacje żadne, zero oryginalnego pomysłu. panią chylińską zapraszam na parkiety dobrych klubów, aby rzeczywiście zapoznała się z dobrą i interesującą muzyką klubową, bo jestem pewien, iż poza radiem eska i wieloma podrzędnymi dyskotekami, numer "Nie mogę zapomnieć" nie będzie grany. nie wspominając o tym, że zagraniczni dje na pewno po ten numer nie sięgną, bo po prostu ginie w tłumie dużo dużo lepszej muzyki.
-
Gość: Tomasz Von Kazzam, djm130.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/27 04:12:24
Ehhh.... I co ja mam powiedzieć? Muzycznie to takie 4/10 i to w porywach. Tekstowo to tragedia do kwadratu, więcej niż 2/10 nie sposób dać. Faktycznie za odwagę można ciutkę ocenę podnieść. W każdym razie nie podoba mi się to wszystko. Nie chodzi o zmianę, ale o to co z niej wyszło. Piosenki są zwyczajnie słabe. Nie kupuję tego. Podejrzewam że gdyby to nie była Chylińska nikt by nawet nie chciał wydać tego materiału.
-
2009/10/27 15:53:17
Faktycznie, mało o muzyce jako takiej bo i za bardzo nie ma o czym pisać. Przyznaję się bez bicia, bo na pierwszy rzut oka to widać. A jeśli chodzi o reakcję na zmianę wizerunku, to element nieodzowny w tym przypadku, gdyż od niego w dużym stopniu zależy odbiór całej płyty.

Gdybać czy "Nie mogę Cię zapomnieć" będzie grany w klubach raczej nie ma sensu. Osobiście prorokuję, że będzie grany, bo jest to utwór nośny, ale o tym się przekonamy.

Nie sądzę, żeby te piosenki były bezdennie głupie tekstowo. Oczywiście nie ma co doszukiwać się drugiego dna, ale na rynku badziewia gorszego masa. Dlatego też myślę, że jakby to był ktoś inny niż Chylińska, to nie tylko ten materiał zostałby wydany, ale także nie byłby aż tak szeroko krytykowany.

Dodam jeszcze tylko, że daleki jestem od zachwytu i tak jak napisałem, rezultat mógłby być znacznie lepszy, ale dajmy Adze szansę.

Dzięki.
-
Gość: agat, c24-245.icpnet.pl
2009/12/01 01:29:42
ale cytat na początek genialny;p od razu mi przyszedł do głowy jak zobaczyłam ten klip. Muzyka moze i jest niezła, jeśli ktos lubi taki gatunek. ale jej dotychczasowi fani z założenia takiego gatunku nie lubią (chyba ze mają bardzo wszechstronny gust) więc trudno im się dziwić, że narzekają. Sama piosenka wpada w ucho, jak juz zapomniec kto to spiewa to mozna się do tego nieźle bawić na imprezie albo mając lat 15 wrzucic sobie fragment w opis na gg. całosci nie przesłuchałam, poniewaz taką muzykę lubię jak juz wspomniałam tylko na imprezach ;p Co do Agnieszki na klipie to moze jakos sie chciała dowartosciowac i jej wyszło bo wygląda tam naprawdę bardzo ładnie (czego nie mozna było o niej powiedziec za czasów O.N.A) ale z drugiej strony drażni mnie to, że ten taniec, jej strój i wszystko mi bardzo wygląda, jakby próbowała nagrac nową wersję teledysku madonny... ;p
co do Sexi Flexi to nie drażniła mnie tam zmiana wizerunku tylko sama piosenka :P byla beznadziejna, ktokolwiek by to spiewał wkurzalaby mnie. i z tą płytą Agnieszki niestety sporo osób bedzie miało tak samo
-
2009/12/01 15:30:39
Sexi Flexi to cała płyta, walić tytułowy singiel ;p Fakt, Aga wygląda lepiej niż kiedykolwiek wcześniej :-)


statystyka